“Piła V”

02.11.2008 w Filmowo
autor: Paweł

Sztuka odcinania kuponów od kuponów.

Nie zrozumcie mnie źle. Ja uwielbiam tą serię. Jej druga i trzecia część to jedne z moich ulubionych filmów z gatunku gore, wszystkie cztery dotychczasowe filmy lubię za pokrętną nieliniowość chronologiczną akcji. czytaj dalej…

Nigdy nie chciało mi się szukać i dobierać do odpowiednich plików odpowiednio zsynchronizowanych napisów - zawsze wolałem zwalić robotę na swojego elektronicznego muła; stąd moje uwielbienie dla napiprojekt.pl. Oficjalny klient jest tylko dla systemów Windows (ugh), ale problem rozwiązuje napi.py, nieoficjalny klient napisany w Pythonie.

Żaden z tych programów nie jest jednak w stanie pobrać napisów np. dla całego katalogu plików, ani automatycznie przekonwertować ich kodowania na UTF-8. Próbowaliście kiedyś, plik po pliku wklepując nazwy w konsolę, pobrać napisy do powiedzmy dwóch sezonów jakiegoś serialu? Jeśli nie, nic nie straciliście. Do usprawnienia pracy skryptu wystarczy tylko kilka modyfikacji: czytaj dalej…

11 nagród dla “Ratatuja”

10.02.2008 w Filmowo
autor: Paweł

Animacja studia Pixar o szczurze-kucharzu zdobyła aż 11 nagród Annie. (…) Zdobycie jedenastu nagród a w tym dla najlepszej animacji roku pozwoliło zostawić daleko w tyle pozostałych konkurentów.

[źródło: fdb.pl]

Ile zaś nagród zdobyło Persepolis? Ani jednej. Co za parszywy świat…

Ergo Proxy

20.08.2007 w Filmowo
autor: Paweł

Reklamę “Ergo Proxy” zoczyłem bodajże w ostatniej Machinie. W oczy rzucała się twarz głównej bohaterki, podejrzanie do kogoś podobna (aczkolwiek nie załapałem, do kogo, póki nie zobaczyłem tego. Ciekawe, czy to przypadek?)

W reklamie pojawiły się słowa “mroczny” i “cyberpunk”, co z reguły powoduje dość intensywną reakcję moich ślinianek. No, to jadziem.

Trudno jednoznacznie określić klimat Ergo Proxy. Trochę przyjemnych, futurystycznych zabawek a’la “Raport mniejszości”, cybernetyczne klimaty trochę jak “Ghost in the Shell”, roboty bojowe jak żywcem wycięte z “Appleseed”. A wszystko to podane w gęstym, ciemnym sosie ciężkiego klimatu - trochę jak oryginalny film GitS, a może jeszcze trochę ciemniej?

Ogólnie - małe cudeńko, i cholernie trzyma w napięciu. Nie daj Boże oglądać w nocy, kiedy ktoś nagle otworzy ci drzwi do pokoju - można wykorkować na zawał. Gorąco polecam wszystkim fanom ciężkich klimatów, anime, lub jednego i drugiego naraz. (A sam wracam do oglądania, jeszcze 18 odcinków do końca ;)

Tagi: , ,

Ouran High School Host Club

10.06.2007 w Filmowo
autor: Paweł

Mimo, że wszyscy jesteśmy wściekli na Koko za to, że zmienił częstotliwość publikacji A Quartz Bead z “dwa odcinki w tygodniu” na “jeden rozdział na, bagatela, CZTERY MIESIĄCE”, to czasem słuchać go należy, i czytać to co na Yay Cookie wypłodzi.

Niecały miesiąc temu dzielił się Koko odczuciami swymi na temat mangi “Ouran High School Host Club”, nadmieniając (oprócz tego, iż spaść można z krzesła ze śmiechu) iż jest to oparte na humorze częściowo spod znaku yuri/yaoi (nieobznajomionych z mangową terminologią informuję, iż są to sceny z rodzaju tych o które podejrzewany jest Tinky-Winky - yaoi z udziałem mężczyzn, yuri z udziałem kobiet).

Yaoi nie podchodzi mi zdecydowanie (yuri, hmm hmm, przemilczmy ^^), więc zdecydowałem się wstrzymać z oglądaniem. Pozostała we mnie jednak drążąca myśl, co też Koko mógł mieć na myśli pisząc iż sceny tego rodzaju są krótkie i totalnie przerysowane.

Nie zawiodłem się. Anime po prostu genialne, boki zrywać - nieoczekiwane zwroty akcji to specjalność twórców, najwyraźniej. Cała seria jest, jak rzekłby Koko, totalnie przerysowana - po prostu absurd goniący komedię goniącą pociąg do bzdury przez kabaret i duby smalone. Przypadło mi do gustu niesamowicie, kąsek bardzo smakowity, a fragmenty yaoi (yuri *khemniestetykhem* jak na razie nie uświadczyłem) nie przeszkadzają bynajmniej, gdyż pozostają w granicach dobrego smaku (krótko mówiąc nie robi się hentai) i są posunięte daleko w kierunku absurdu - po prostu pogłębiają komediowy klimat.

Skrajnym homofobom Ludziom, którzy czują się urażeni tego rodzaju scenami, zdecydowanie odradzam - wszystkim innym zaś, szczególnie tym którzy tak jak ja nie wszystkie kabelki w mózgu mają podopinane normalnie, polecam z całego serca. Można sobie poszukać (kolejna rada Koko) na isohunt, bądź na youtube (jakość gorsza, ale za to wideo instant ;)).